To było chłodne popołudnie, czekałam na kogoś na klatce Łódzkiego Domu Kultury, przy oknie na drugim piętrze. Minuty mijały, a ja tępo patrzyłam się przez szybę na miasto, spowite tego dnia ciężką i ponurą atmosferą. Tuż przed budynkiem roztaczał się olbrzymi plac parkingowy, złożony z kostki brukowej.
Marsz Niepodległości w Warszawie – 2014
Znajomi i rodzina długo odradzali mi ten pomysł, argumentując swoją opinię tym, że jestem kobietą i to nie miejsce dla małych blondynek. Słuchałam tego co mówią, rozumiałam czym motywowany jest cały wywód, jednak (nie ukrywam), że po dość krótkim namyśle postanowiłam jednak pojechać.